wtorek, 23 marca 2010

Wiosno Cholerna!

Doszedłem do wniosku, że niekoniecznie lubię wiosnę. Napotykani ludzie wydają się szczęśliwi, a przynajmniej zadowoleni, co mnie wyraźnie przygnębia. Zdecydowanie wolę zimę, kiedy mogę się czuć panem świata patrząc na tych ponuraków.

Gdzieś usłyszałem, że wraz z nadejściem wiosny wzrasta liczba samobójstw. Ale do sprawy można podejść w sposób trojaki:

(1) wpakować sobie kulkę w łeb, a resztę pozostawić przeznaczeniu,
(2) wpakować komuś (komusiom) kulkę (kulki) w łeb i trafić do miejsca, gdzie wiosna nigdy nie wpada z wizytą,
(3) iść do lasu i przeczekać.

To jak?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz