czwartek, 3 czerwca 2010

Jaka?

Byłaś dla mnie poezją
Wyczuwalną w każdym słowie
Powracającą we śnie i na jawie wizją
Słyszaną w wiatru mowie.

Byłaś dla mnie boginią
Czasami wydawałaś się realna
Bez Ciebie świat był pustynią,
a oaza daleka jak Gwiazda Polarna.

Byłaś dla mnie iluzją
Wierzyłem, że kiedyś mnie zobaczysz
Przestaniesz być pomysłów fuzją
Dla mojego umysłu jak haszysz.

Jesteś dla mnie przeszłością,
Strzałą, której nie można wyjąć, nie pozwala się wykrwawić
Pomiędzy rozumem i sercem niezgody kością
Nie umiesz wytłumaczyć, potrafisz otumanić.

Porzucam Twój obraz, wyganiam Twój zapach
Pozbywam się Ciebie całą siłą swej woli,
ale wiem, że powrócisz jutro i po latach,
bo głowa nie ma nad sercem kontroli.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz